Rekomendacje czyli zadowoleni Rodzice i szczęśliwe Maluchy


Tutaj będą się pojawiały opinie Osób, u których miałam przyjemność gościć na konsultacjach oraz tych, którzy odwiedzili mnie podczas warsztatów.
Zaczynamy!
  • "Naszemu miesięcznemu Kangurkowi zaczęły się kolki, trwające po kilka ładnych godzin dziennie. Kropelki i masaże nie przyniosły efektów. Z pomocą przyszła nam Kasia ze swoimi chustami. Z dużą cierpliwością pokazała opornym uczniom jak prawidłowo wiązać Małego. Faktycznie, przytulanie w chuście, delikatne wibracje podczas chodzenia i ciągłe ciepło załagodziły według nas beznadziejną sytuację. Kolki są dużo krótsze i mniej intensywne. A dodatkowo zyskaliśmy swobodę. Możemy prawie normalnie  funkcjonować z małym Rzepem uwieszonym w chuście. Bardzo dziękujemy Kasi za poświęcony czas i "darowanie" codziennej wolności:)"


  • "Wizyta Kasi to bezstresowy sposób na bardzo praktyczne zapoznanie się z zagadnieniem noszenia malucha w chuście. Uznałam, że uczenie się technik wiązania z filmików dostępnych w internecie jest zbyt ryzykowne, szczególnie przy dwumiesięcznym dziecku. Mimo, że w czasie jej wizyty Mały Głodomorek dwa razy wymagał karmienia, a trzy razy przewijania, to na wszystko miałyśmy czas, a z Kasi emanował spokój i doświadczenie. Nauka przy herbatce i w domowej atmosferze, to jest coś co lubię!"

  • Mail, którego dostałam od Przesypatycznych Rodziców tygodniowej Wiki :-)
         
"Kasiu,
Załączam zdjęcia z naszego spotkania.
Na pewno będę polecać spotkanie z Tobą znajomym, którzy tak jak ja chcieliby spróbować  nosić maluszka w chuście ale nie wiedzą jak zacząć bo mają obawy jak dobrze zawiązać chustę by maluszek był prawidłowo ułożony.
Byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni nie tylko Twoją znajomością chustonoszenia, ale także Twoim podejściem, tym jak ciepłą, cierpliwą i życzliwą jesteś osobą.
Widać, że to co robisz to nie tylko Twoja praca ale i pasja, a to daje taka pozytywną energię, a mi osobiście dało motywację by cierpliwie uczyć się wraz z Wiki czerpać radość z przytulania w chuście.
Jeszcze raz bardzo dziękujemy i do zobaczenia jak mała podrośnie, wtedy na pewno będziemy chcieli nauczyć się wiązana chust tkanych.
Pozdrawiamy,
Monika, Tomek i Wiki"





  • "Niczym pogotowie ratunkowe na sygnale, przybyła do nas Kasia na konsultacje. Chciałam nosić natychmiast, a kangurek (jedyne co niby umiałam) nie udawał nam się nic a nic. Potrzebowałam wsparcia fachowca -  kogoś życzliwego, kto cierpliwie nauczy nas wiązania chusty. To był strzał w przysłowiową 10. Miła i kompetentna, nawet nie wiem kiedy, przy herbatce i serdecznej rozmowie, nauczyła mnie nie tylko poprawnego wiązania, ale dodała odwagi."
           Teraz nosimy się z przyjemnością, serdecznie dziękujemy!

           Matylda i mały Józio
  


 
 
  • "Pomysł chustowania spodobał nam się od razu, kiedy tylko o tym usłyszeliśmy. Dlatego jeszcze przed narodzinami naszego Szkraba wybraliśmy się na warsztaty z chustonoszenia do Kasi. W miłej atmosferze dowiedzieliśmy się co będzie dla nas najlepsze i nauczyliśmy się wiązania chusty elastycznej (na początku czarna magia, ale szybko okazało się, że to nic strasznego). No i wypożyczyliśmy chustę. Wszystko było gotowe na przyjęcie Dzidzi :)
    W praktyce zaczęłam go nosić dopiero w trzecim tygodniu życia, bo wcześniej nie pozwalały mi na to obolałe piersi. Ale szybko okazało się, że to lekarstwo na nasze troski. Do tej pory nasze Maleństwo prawie wcale nie spało w dzień. Nie akceptowało ani łóżeczka, ani wózeczka, a przy tym dużo i głośno płakało. W chuście śpi nawet 3 godziny i te drzemki bardzo dobrze mu robią, dzięki temu jest spokojniejszy. Nie zawsze po wsadzeniu do chusty jest od razu szczęśliwy, czasem potrzebuje kilku minut, żeby się uspokoić, więc nie warto się zrażać :)
    Na koniec gorąco polecam warsztaty u Kasi i noszenie dzieciaczków w chuście, bo to świetne rozwiązanie (zawiązanie :)) i dużo radości.

    A tak przy okazji, jeśli  mogę, polecam książkę "Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy" (autor: dr Harvey Karp), w której opisana jest wspaniała metoda ukojenia wiecznie płaczącego, "kolkowego" bobaska. Chusty są tam wymieniane jako jedna z bardzo pomocnych rzeczy :)"




  • "Jedyne co mogę napisać to to, że jestem dużą szczęśliwszą mamą i mam dużo szczęśliwsze dziecko po spotkaniu z Kasią. Uczyłam się wiązać chusty przed porodem. Niestety jakoś cała wiedza uleciała, gdy już Amelka pojawiła się na świecie. Odczuwałam lęk przed wiązaniem chusty, bałam się, że mała mi wypadnie, itd. Udałam się na warsztaty i właściwie wszystko się od tamtej pory zmieniło. Amelka lubi siedzieć w chuście, jest szczęśliwa, że jest blisko mnie. Na spacerach wszystko widzi, albo smacznie śpi. Ja nie posiadam się z radości, że mogę coś ugotować, umalować się, itp. bez konieczności ciągłego zaglądania do malucha. Kasia powoli i spokojnie pokazała mi jak wiązać chustę i jak się przestać bać. Skorygowała błędy i właściwie jak z warsztatów wyszłyśmy w chuście, tak rzadko kiedy zdarza nam się ją zdejmować ;-) Ponadto Kasia doradziła mi i pomogła w doborze odpowiedniej chusty dla mojej córy i dla mnie. Serdecznie dziękujemy Kasiu. A wszystkim szczerze polecam cierpliwą nauczycielkę noszenia dziecka przy sercu!!!"


     
     
 

1 komentarz:

  1. Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń